Kiedy masło przestanie drożeć?

Masła brakuje na całym świecie, więc i ceny jego rosną. Na całym świecie nabiał drożeje, a masło jest jego najlepszym przykładem. Ceny masła poszybowały w ciągu roku o 40%. W najbliższym czasie masło może podrożeć nawet do 7 zł za kostkę, czyli o  kolejne 30%. W Francji piekarnie, które do wypieków używają  masło, chcą podnieść ceny słynnych drożdżówek brioche i rogalików croissant.   W Niemczech średnia cena za kg masła wzrosła w lipcu o ponad 90% w porównaniu do analogicznego okresu przed rokiem. W Francji trzeba zapłacić zaś o 83% więcej. 

     Problem dotyka także Polskę. Jak wynika z danych  ARR, obecnie za kilogram masła trzeba zapłacić ponad 21 zł, to ponad 60% więcej niż na początku lipca ubiegłego roku.

      Nie ulega wątpliwości, że istotny wpływ  na zaistniałą sytuację ma produkcja mleka. Według  Organizacji Narodów Zjednoczonych do  spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), za dramatyczny wzrost cen odpowiada spadająca produkcja mleka w kluczowych regionach i niekorzystne warunki pogodowe. W efekcie , nie można liczyć  na eksport od głównych producentów nabiału a zapasy są minimalne.

     W Unii Europejskiej rynek w ostatnich dwóch latach był niemal zalewany przez nadprodukcję nabiału. A wszystko przez niedawną liberalizację unijnych przepisów, która doprowadziła do zniesienia w Unii Europejskiej kwot mlecznych. W tym także i w Polsce. Stało się to po 30 latach obowiązywania systemu w  UE, w Polsce to było 11 lat.

     Zniesienie limitów mleka doprowadziło do zwiększenia produkcji, ogromnego spadku cen, z którego mogli cieszyć się konsumenci, ale dla producentów nie była to dobra sytuacja.

     Zniesienie limitów doprowadziło do zwiększenia produkcji, ogromnego spadku cen, z którego mogli się cieszyć konsumenci, ale dla producentów nie była to dobra sytuacja. Nie mieli środków na inwestycje, płace i często popadali w długi. Teraz zostali pozostawieni w trudnej sytuacji.

      To w efekcie musiało także wpłynąć na produkcję i cenę masła. Według ekspertów przyczyn jest kilka. Po pierwsze masła brakuje w Unii Europejskiej, a nasze rynki są w ramach Unii połączone. Jeśli rosną ceny na Zachodzie, to i u nas. Po drugie w maśle zagustowali Chińczycy i skupują je z całego świata. Poza tym spadła światowa produkcja masła, a swoją rękę do wzrostu cen przyłożyli jeszcze inwestorzy pompujący spekulacyjną bańkę .

     Ceny masła rosną od kilku miesięcy i można było to przewidzieć. Dlatego banki i inni inwestorzy „grają na masło”, czyli kupują tzw. kontrakty na odbiór masła w przyszłości. Oczywiście samo masło nie jest im potrzebne, chcą je później odsprzedać i na tym zarobić. Niestety z tego powodu ceny rosną jeszcze szybciej.

produkcja masła

       Jednak według przedstawicieli Polskiej Federacji Producentów Żywności sytuacja ulegnie radykalnej zmianie. Spadek cen masła nastąpi, ale nie wiadomo jeszcze kiedy. W Polsce sytuacja i tak nie jest najgorsza. W Wielkiej Brytanii prasa alarmuje, że masła może zabraknąć na Boże Narodzenie. Duże podwyżki są również w Niemczech i Francji. Nasz kraj jest dużym producentem masła i u nas przynajmniej na razie go nie brakuje.

     Reasumując wzrost cen  masła w Polsce to wynik sytuacji na światowym, unijnym rynku tego produktu. Ograniczona w ostatnich miesiącach produkcja w  połączeniu rosnącym popytem przełożyła się na wyższe ceny.

Tadeusz Plichta

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 + ten =