Masło wciąż drogie…

Print Friendly, PDF & Email

Drastyczne zmiany cen masła w latach 2016 i 2017 były wywołane szeregiem czynników. Nie bez znaczenia pozostał fakt, że produkcja spadła u kluczowych eksporterów, a popyt na świecie pozostał na wysokim poziomie. Eksperci przewidują, że ceny odtłuszczonego mleka w proszku będą nadal niskie. To będzie wiązało się z tym, że na rynek trafi mniej masła. A to pierwszy symptom do tego, że ceny ponownie wzrosną.

W przeciągu dwóch lat nastąpił bardzo duży skok cen. Nawet promowane w październiku ubiegłego roku. Tak silną dynamikę określa się w mediach jako historyczną. Na taką sytuację wpłynął globalny wzrost zapotrzebowania na masło, szczególnie w Stanach Zjednoczonych oraz w Chinach. Jednocześnie produkcja surowca nie tylko nie nadążała z popytem, ale wręcz spadała. Z tego powodu wartości produktu na światowych giełdach poszły znacząco w górę. A masło zaczęło wyraźnie drożeć już w listopadzie 2016 roku. Apogeum osiągnęło przełożyło się na wzrost cen w polskich sklepach.

 

Po szczycie w październiku ubiegłego roku, oferty promocyjne zaczęły zniżkować, osiągając średnią wartość 4,99 zł w lutym 2018 roku. Później wzrosły do 5,02 zł. Należy podkreślić o tym, że sieci handlowe mają odrębne strategie cenowe, ale powszechne zmiany są skorelowane z ofertami dostawców. Z danych GUS-u, udostępnionych przez Polską Izbę Mleka, wynika , że w październiku 2017 roku masło konfekcjonowane kosztowało u producentów 27,23 zł za kg (czyli 5,45 zł za 200 g). W styczniu 2018 roku było to 21,32 zł. Eksperci z branży podkreślają, że wpływ na produkcję mają np. unijne interwencyjne zakupy mleka odtłuszczonego w proszku. Pozostaje ono z tego, co zostaje po wyprodukowaniu masła. Jeśli wytwarzanie OMP nie opłaca się, to może spaść także podaż podstawowego produktu.

Według Polskiej Izby Mleka wysoki poziom zapasów interwencyjnych był jednym z powodów dla których rynki masła wzrosły tak wysoko, jak to miało miejsce w 2017 roku. Produkcja tego tłuszczu spadała u głównych eksporterów, a popyt na świecie był dość wysoki. Należy oczekiwać, że ceny OMP w 2018 roku będą niskie, co może oznaczać, że na rynek nie zostanie wprowadzona wystarczająca ilość masła, a jego cena ponownie wzrośnie pod koniec 2018 roku.

Sieci handlowe samodzielnie decydują o promocjach. W przypadku dyskontów średnie ceny w ostatnich 24 miesiącach wahały się  od poziomu 4,08 zł w Netto ( w Lidlu 4,12, a w Aldi  4,42 zł) do 5,23 zł w Biedronce. To rozpiętość w wysokości 1,15 zł między siecią najtańszą a najdroższą. Natomiast Netto prowadzi agresywną politykę która polega na tym, że praktycznie co miesiąc promuje towar tańszy, niż Biedronka. Z kolei ta druga sprzedaje opakowania 250 g, zakładając, że różnica w cenie się nie będzie tak widoczna dla klientów. Natomiast Lidl wprowadził od początku dyscyplinę cenową i stał się liderem zestawienia. Jako jedyny gracz w lutym i marcu br. zszedł poniżej 3 zł za 200 g.

W przypadku hipermarketów w całym badanym okresie najbardziej atrakcyjny okazał się E.Leclerc HM z proponowanym produktem średnio po 4,23 zł. Kaufland oferował 4,42 zł, a Auchan – 4,57 zł. Na sześć sieci najdroższe okazało się Tesco HM – 5,11 zł

Analiza ta  została wykonana w  okresie  od kwietnia 2016 roku do kwietnia br. włącznie. Brano pod uwagę średnią cenę masła 200g (min. 82% tłuszczu), przeliczona od 170 do 275 g.

Z rynków światowych napływają jednak kiepskie informacje. W kwietniu stawki za masło znów poszły w górę. Na giełdach Europy Zachodniej trzeba było płacić 535 euro za 100kg. To o 9,4 proc. więcej niż w marcu. To prawdopodobnie sprawi, że również w Polsce ceny masła pójdą w górę.

Próbując odpowiedzieć na pytanie czy możliwa jest powtórka z wysokich cen masła również w 2018 roku należy przypomnieć powody dla których ceny tego produktu tak znacząco wzrosły. Z jednej strony był to utrzymujący się popyt na masło na rynkach światowych, z drugiej jego mniejsza produkcja u największych eksporterów, która była związana zarówno mniejszą podażą mleka, jak i cenami pozostałych produktów (przede wszystkim OMP, serów, śmietany).

 

Z surowca, razem z masłem jak już zaznaczyłem produkowane jest OMP, którego ceny w ubiegłym roku były relatywnie niskie, przez co producentom bardziej opłacało się kierować mleko np. do przetwórstwa serów.  W tym roku relacje są podobne. Co prawda, w lutym 2018 roku średnie ceny zbytu serów  w UE były o kilka procent niższe od notowanych w analogicznym okresie poprzedniego roku, ale cena OMP była aż o 31 proc. niższa od średniej z lutego 2017 roku. Można się spodziewać, że sytuacja ta będzie prowadzić do obniżenie podaży masła w br., co wpłynie na wysokość cen masła na rynku detalicznym.

Eksperci podkreślają, że jeśli popyt na masło będzie się utrzymywał, a problem zapasów OMP w UE nie zostanie rozwiązany to biorąc pod uwagę powyższe czynniki możemy się spodziewać, że w najbliższych miesiącach ceny masła pozostaną wysokie, a nawet możemy się spodziewać dalszego wzrostu.

dr inż.   Tadeusz Plichta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 − 3 =