Umowy CETA i TTIP zagrożeniem dla polskiego rolnictwa?

       CETA, czyli międzynarodowa kompleksowa umowa gospodarczo-handlowa zawarta między Kanadą a Unią Europejską, jedną z ważniejszych światowych gospodarek. CETA (Comprehensive Economik and Trade Agreement) proponuje zniesienie niemal wszystkich ceł i barier pozataryfowych oraz liberalizację handlu usługami między Unią Europejską a Kanadą. Negocjacje w tej sprawie trwały pięć lat i zakończyły się we  wrześniu 2014 roku. Negocjacje zostały zakończone, lecz przed wejściem w życie umowa musi zostać zatwierdzona przez Parlament Europejski oraz rządy państw członkowskich UE. Do ratyfikowania umowy CETA może dojść  już 27 października 2016 roku na szczycie UE – Kanada. By umowa weszła w życie musi podpisać ją 16 z 28 państw Unii Europejskiej. W przypadku podpisania umowy jeszcze w 2016r. będzie ona mogła zacząć obowiązywać od początku 2017r. To zależy również od prawodawców kanadyjskich odpowiedzialnych za zatwierdzenie tekstu. Eksperci widzą korzyści i zagrożenia jakie mogą z niej wynikać z zawarcia umowy. Korzystna strona, to pobudzenie wzrostu gospodarczego i zwiększenie zatrudnienia w krajach UE. Natomiast potencjalne zagrożeniem dla  polskiego rynku będzie zalanie tanią żywnością GMO. We Wspólnocie, a szczególnie w Polsce, wciąż powszechne są drobne zrównoważone gospodarstwa rolne. Tym czasem w Kanadzie i w USA dominuje wielkoobszarowe, przemysłowe rolnictwo, które z jednej strony jest tańsze, ale wiąże to się z wyższym kosztem dla zdrowia konsumentów.

     TTIP (Transatlantic Trade and Investment Partnership) czyli Transallantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji – porozumienie handlowe negocjowane od 2013 roku, którego głównym celem jest utworzenie strefy wolnego handlu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską.

     Najwięcej emocji podobnie jak w przypadku CETA wywołuje sprawa zakresu organizmów genetycznie modyfikowanych (GMO). Prawa podstawowe, takie jak te odnoszące się do GMO lub chroniące życie i zdrowie ludzkie, zdrowie i dobrostan zwierząt, środowisko lub interesy konsumentów, nie są częścią negocjacji.

     W UE, w przeciwieństwie do USA, nie są dopuszczone takie zabiegi jak wstrzykiwanie krowom hormonów, mycie kurczaków w wodzie chlorem, stosowania GMO. W USA nie jest powszechne etykietowanie takich produktów tymi oznaczeniami. Konsument nie wie praktycznie jaką je żywność. Z kolei w UE panuje tzw. zasada ostrożnościowa, która mówi  dopóki produkt nie jest dokładnie przebadany pod względem nieszkodliwości dla zdrowia, nie może być wprowadzony na rynek. Należy podkreślić, że w USA nie ma obowiązku umieszczania na produktach spożywczych informacji o tym, że zawierają GMO, podczas gdy w Europie on istnieje.

     Negocjacje TTIP trwają i z docierających informacji wynika, że raczej nie należy oczekiwać ich zakończenia w tym roku, tj. przed wyborami prezydenckimi w USA. Jeśli rozmowy doprowadzą do uzgodnienia projektu porozumienia, KE przedstawi ten projekt krajom członkowskim UE, które wówczas podejmą decyzję, czy umowa w proponowanym kształcie jest satysfakcjonująca, czy też nie. Strony zapowiadały wcześniej gotowość zakończenia rozmów do końca 2016r. Jednak eksperci uważają, że jest to mało prawdopodobne.

     Zarówno umowa CETA jak TTIP  wzbudza w Polsce spore emocje  wśród szeroko pojętego sektora rolnego. Dotyczy to przede wszystkim producentów rolnych jak i sektora produktów nieprzetworzonych, o charakterze masowym. Podobne stanowisko prezentuje również część krajów członkowskich UE, co prawdopodobnie będzie miało wpływa na stanowisko negocjacyjne KE.

Tadeusz Plichta

Źródło: PAP

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eleven − ten =