Najlepszy przetwórca eko w kraju działa na Pomorzu!
Państwo Małgorzata i Jędrzej Siłakowscy w gospodarstwie ekologicznym w Chrzanowie, gm. Łęczyce, pow. wejherowski prowadzą głównie uprawę jagody kamczackiej i żurawiny wielkoowocowej, ale też inne owoce miękkie, np. porzeczki, agrest, aronia, malina, borówka wysoka, czarny bez, świdośliwa. Większość wyprodukowanych w gospodarstwie owoców jest przetwarzana w ramach Rolniczego Handlu Detalicznego. W gospodarstwie znajduje się również warzywnik, gdzie znajdziemy mnóstwo gatunków (np. cukinie, dynie, ogórki, cebula, buraki, koper, czosnek, chrzan). Warzywa są uprawiane zgodnie z zasadą permakultury. Część warzyw jest również przetwarzana w ramach RHD. Certyfikacją objęte jest także przetwórstwo ekologiczne (przeróżne produkty, od dżemów po kombuchy i octy). Gospodarstwo bardzo dba o szczegóły i skupia się na budowaniu dobrego wizerunku marki własnej „Jagodowe Marzenie”.
Od kiedy prowadzi Pani gospodarstwo ekologiczne i skąd wziął się pomysł na ekologię?
Pochodzimy z Trójmiasta. Nasza przeprowadzka na wieś związana była z budową domu. Domu zdrowego, przyjaznego nie tylko dla jego mieszkańców ale też współgrającego z otaczającą go przyrodą. Tak powstał dom z paneli wypełnionych słomą z wewnętrznym glinianym tynkiem. Chociaż pierwotne plany zakładały inny pomysł na życie, zdecydowaliśmy się na rozpoczęcie działalności rolniczej. Ekologia była bliska naszym sercom jeszcze w poprzednim miejskim życiu. Gospodarstwo powstało z myślą o uprawie bez chemii, w oparciu o naturalne cykle przyrody ze szczególną dbałością o utrzymanie równowagi biologicznej w gospodarstwie. Można powiedzieć, że poszło całkiem sprawnie, nie licząc prawie trzech lat poszukiwań odpowiedniego miejsca, w 2014 r. zakupiliśmy nasze 2,5 ha „ścierniska” oraz poczyniliśmy pierwsze nasadzenia. Rok 2015 upłynął na budowie domu i przeprowadzce, na wiosnę 2016 r. założyliśmy plantację jagody kamczackiej oraz zgłosiliśmy się do certyfikacji ekologicznej. Od 2019 r. mamy certyfikat ekologiczny (po okresie konwersji).
Co lub kto pomaga w pracy na gospodarstwie? Co jest niezbędne w prowadzeniu gospodarstwa metodami ekologicznymi?
W prowadzeniu gospodarstwa ekologicznego potrzebne jest przede wszystkim szersze spojrzenie. Przekonanie, że jedzenie to nie tylko talerz, to także klimat i przyszłość naszej planety. Zaczynając od naszego prywatnego talerza oraz naszego otoczenia wszystko oparte jest na wartościach ekologicznych. Poczucie odpowiedzialności za otaczającą nas przyrodę, chęć dzielenia się prawdziwą, naturalną żywnością. Bez własnych przekonań nie będziemy wiarygodnym producentem dla konsumenta.

Z kim głównie Pani współpracuje, kto jest głównym odbiorcą produktów z gospodarstwa? Gdzie Wasze produkty można nabyć?
Postawiliśmy na sprzedaż bezpośrednią do klienta końcowego, gdzie storytelling najlepiej sprawdza się jako narzędzie sprzedaży produktów ekologicznych, ale też jako najlepsza metoda przekazywania ekologicznej wiedzy. Klienci znają nas, naszą historię, pochodzenie każdego składnika w naszych produktach.
Nasze produkty można zakupić bezpośrednio w gospodarstwie, w naszym sklepiku. W czwartki i soboty jesteśmy w Gdańsku na Bazarze Natury – tam sprzedajemy w ramach kooperatywy z innymi rolnikami ekologicznymi – Pomorska Manufaktura Smaków. Naszą kombuchę można kupić w kilku małych sklepach: w Gdyni, Sopocie, Kartuzach i Bychowie. Często też uczestniczymy w lokalnych wydarzeniach kulturalnych np. Czarne Wesele w skansenie w Klukach, święto szparagów i gęsiny w Muzeum Kultury Pomorza w Swołowie, Krancbal w Nadolu Muzeum Ziemi Puckiej, Jarmark Bożonarodzeniowy w Wejherowie, Pomorski Ekofestiwal w Kościerzynie itp.
Czy uważa Pani, że można utrzymać się z gospodarstwa prowadzonego w systemie ekologicznym?
Rynek żywności ekologicznej, choć powoli, stale rośnie w Europie jak i w Polsce. Niszę która powstaje mają szansę wypełnić polscy rolnicy. Jagodowe Marzenie jest przykładem, że można się utrzymać z gospodarstwa prowadzonego w systemie ekologicznym, a co więcej z małego gospodarstwa ekologicznego. Wypracowaliśmy strategie oparte na bioróżnorodności w gospodarstwie, co pozwala nam zminimalizować ryzyko jakie niosą zmiany klimatu i dzięki temu elastycznie podchodzić do produkcji, a tym samym zapewniamy gospodarstwu bezpieczeństwo finansowe. Jak w przypadku każdego przedsięwzięcia trzeba mieć plan krótko i długofalowy. Ważna jest systematyczność, przestrzeganie ustalonych procedur. Jednocześnie jesteśmy otwarci na zmiany i nowości. Analizujemy ekorynek nie tylko lokalny ale też krajowy i europejski. Cały czas się szkolimy, współpracujemy z innymi rolnikami w ramach Pomorskie Stowarzyszenie Producentów Ekologicznych BioPomorze, z Pomorskim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Lubaniu. To wszystko ma wpływ na sprawne funkcjonowanie gospodarstwa.
Dlaczego zdecydowali się Państwo certyfikować również przetwórstwo? To przecież dodatkowe wymogi, dokumentacja prawda?
Certyfikacja całej produkcji była naturalnym skutkiem naszej działalności. Logo rolnictwa ekologicznego na produkcie stawia nas od razu na innym poziomie w dyskusji z naszymi klientami lub daje powód do dyskusji i edukacji ekologicznej. Nasze produkty zaczęły też trafiać do lokalnych sklepów, gdzie nie mieliśmy już możliwości tłumaczenia klientom wysokiej jakości składników znajdujących się w naszych słoiczkach i butelkach. Innymi słowy euroliść wyręczył nas w naszym storytellingu.
Dodatkowa dokumentacja owszem jest, ale nas nie zraziła. Wszystkie nasze rejestry od samego początku są elektroniczne i dostępne on-line w telefonie. Dzięki temu każdą czynność na bieżąco wprowadzamy w rejestry czy to związaną z pracą w polu czy w kuchni. Duży wpływ na powodzenie całego procesu miała również nasza jednostka certyfikująca, która cały czas służy fachową wiedzą i wsparciem.

Obserwując rynek żywności i produkcji ekologicznej, z pewnością macie Państwo swoje spostrzeżenia… Jaki jest dzisiejszy konsument ekologiczny?
Klienci są coraz bardziej świadomi, poszukują już nie tylko produktów certyfikowanych, ale ważna jest dla nich lokalna tożsamość, kultura i niepowtarzalne smaki. Natomiast transparentność gospodarstwa to podstawa zaufania do naszych produktów. To zaś otwiera drzwi małym gospodarstwom ekologicznym działającym lokalnie, takim jak np. nasze gospodarstwo.
Rozwinę przy okazji kwestię transparentności i zaufania. Dzielimy się życiem w gospodarstwie w mediach społecznościowych (facebook.com/jagodowemarzenie.bio). Gospodarstwo jest otwarte dla odwiedzających (specjalnie przygotowana ścieżka edukacyjna). Bierzemy udział w ogólnopolskim, wspólnym projekcie producentów owoców jagodowych „Czas na polskie superowoce” organizując weekend otwarty w naszym gospodarstwie promujący jagodę kamczacką. Możliwość przyjazdu do gospodarstwa czy własnoręczny zbiór owoców znacznie zwiększa szacunek do wytwarzanych przez nas przetworów, co przekłada się na zmniejszenie marnotrawienia żywności.
W gospodarstwie zapewne stosuje się praktyki przyjazne dla klimatu i środowiska, jakie?
Staramy się realizować jak najwięcej metod przyjaznych dla klimatu. Nie wiem czy wszystkie uda mi się wymienić:-)
Surowce bezpośrednio po zbiorze są przetwarzane, co wyklucza energochłonne przechowywanie. Resztki poprodukcyjne kompostujemy w gospodarstwie, co jak wiadomo jest wykorzystywane do dalszej uprawy. Zbieramy deszczówkę, nawadnianie jagody kamczackiej to precyzyjne kroplowniki. Parowanie wody ograniczamy ściółką.
Ważną dla nas kwestią są opakowania naszych produktów. Wybraliśmy szklane, zwrotne z papierową, recyklingowaną etykietą. Inne opakowania są kompostowalne lub papierowe podlegające recyklingowi.
Środki czystości używamy naturalne, biodegradowalne, ekologiczne, z certyfikatem EkoLabel. Stosujemy metodę upcykling – czyli wykorzystujemy materiały lub przedmioty, które normalnie zostałyby wyrzucone lub uznane za niepotrzebne. Wykorzystujemy środki produkcji wysokiej jakości, co pozwala na ich długoterminowe użytkowanie.
Posiadamy fotowoltaikę, która obniża koszty produkcji, szczególnie w okresie letnim. A elementy smarthome optymalizują zużycie energii.
Dostawców poszukujemy najbliżej naszej lokalizacji. Natomiast dostawy tak organizujemy, aby jak najbardziej zmniejszyć ślad węglowy (np. jeden przejazd do kilku miejsc).

Jakie sukcesy odniosło gospodarstwo do tej pory w dziedzinie ekologii?
Największym naszym sukcesem jest wpływ na kolejne pokolenia, nasz 3 letni wnuk jest już biegły w rozpoznawaniu logo rolnictwa ekologicznego na produktach. Teraz pracujemy nad teorią, na szczęście jest coraz więcej materiałów edukacyjnych, w tym filmiki np. na stronie MRIRW https://www.gov.pl/web/rolnictwo/produkcja-ekologiczna2
Ale mamy też swoje sukcesy w konkursach. Braliśmy udział m.in. w Konkursie Na Najlepsze Gospodarstwo Ekologiczne w 2020 roku i reprezentowaliśmy nasze województwo w etapie krajowym, a w roku 2024 zajęliśmy II miejsce w województwie pomorskim. Ogromnym osiągnięciem dla nas jest zdobycie I miejsca w Konkursie na Najlepszego Przetwórcę Ekologicznego w 2025 w Polsce! Docenione zostały również nasze produkty w konkursie organizowanym przez Marszałka Województwa Pomorskiego “Weki z Pomorskiej Spiżarni”: żurawina ucierana na surowo zdobyła I miejsce, natomiast dżem z jagody kamczackiej III miejsce.
Sukcesy w konkursach dają nam dodatkową motywację do pracy, wspierają rozwój naszej pasji, którą jest ekologia.
Co ten sukces Wam dał? Oprócz oczywiście nagrody:-)
Cieszymy się, że nasze lokalne przetwórstwo zostało docenione. Mieliśmy okazję przedstawić szerszemu gronu punkt widzenia z perspektywy małego gospodarstwa. Mamy też nadzieję zainspirować inne gospodarstwa do certyfikacji swojej produkcji.
No i po prostu lubimy promować rolnictwo ekologiczne. A jeśli zostało to docenione, tzn. że warto to dalej robić.
Jakie plany na najbliższe lata? Myśli Pani o wprowadzeniu czegoś nowego do produkcji?
Cały czas poszukujemy nowości. Z jednej strony zmuszają nas do tego zmiany klimatu, z drugiej nasi klienci wykazują zapotrzebowanie na coraz większy certyfikowany asortyment. Więc na pewno nie możemy stanąć w miejscu.
Rozmowę przeprowadziła: Agnieszka Jereczek

