Zamki i pałace. Stare i nowe

Nie tylko Łapalice słyną z współczesnych ruin. Tajemniczy obiekt kryje się w Postołowie w gminie Trąbki Wielkie. Okoliczne tereny usłane są zabytkami z niezwykłą historią...

Postołowo z pewnością kojarzą nie tylko miłośnicy golfa. Jedną z ciekawostek w tym miejscu jest obiekt owiany mgłą tajemnicy. Roboty budowlane rozpoczęły się tutaj w roku 2000. Szybko wielka inwestycja skupiła uwagę okolicznych mieszkańców. Co miało tutaj powstać? Hotel? Hospicjum? A może ekstrawagancka rezydencja jakiegoś milionera? Plotki szybko zaczęły krążyć po okolicy.

Współczesne ruiny

Na 20 hektarach wciąż trwały jakieś prace. Powstał płot z polnych kamieni, który odgradzał budowę od świata. Brak wyraźnej informacji, co ma powstać w tym miejscu, nie uspakajał lokalnej społeczności. Wielu mówiło, że budowane jest tutaj prywatne hospicjum, cmentarz i krematorium. Rozpoczęły się protesty, bo obawiano się, że inwestycja zagrozi środowisku. Działania mieszkańców doprowadziły do licznych kontroli. Okazało się, że młody inwestor nie miał całej niezbędnej dokumentacji. Wezwano go więc do uzupełnień, ale ten nigdy tego nie dokonał, bo zniknął. Mawiają, że wyjechał za granicę. Nigdy już się nie dowiemy, co dokładnie miało mieścić się w tym miejscu.

Dzisiaj ruiny stanowią atrakcję. Wielu zastanawia się, jakie miało być ich przeznaczenie. Niektóre z budynków rozbudzają wyobraźnię, tak jak katakumby. Okazała brama wjazdowa przywołuje na myśl styl zamku w Łapalicach. Pod jednym z budynków znajduje się tunel. Katakumby mogą wskazywać, że plotki były prawdziwe i część inwestycji służyć miała jako prywatny cmentarz. Po opuszczeniu przez budowlańców nieukończony dworek został rozkradziony przez złomiarzy. Obiekt położony jest wśród lasów nad pięknym jeziorem, którego fragmenty brzegu wybetonowano. Wielu wędkarzy szczególnie upodobało sobie to miejsce.

Zamek, którego wielu nie chciało

Współczesną budowlą z pewnością nie jest zamek w Sobowidzu. Osada powstać miała już w XII wieku, choć ślady obecności ludzi w tych rejonach datowane są na 400 r. p.n.e. Znaleziono tutaj nawet rzymską monetę, co świadczy o rozległych kontaktach handlowych. Pierwszą warownię postawiono już w XIV wieku. Znajdowała się ona na ważnym szlaku Gdańsk-Starogard. Budowla powstała na półwyspie Jeziora Sobowidzkiego, a od lądu odgrodzono ją fosą. Do twierdzy dostać się można było przez most zwodzony.

Jak wiele innych budowli na tych ziemiach, zamek często zmieniał swoich właścicieli. Tragiczne konsekwencje miało przekazanie przez Kazimierza Jagiellończyka warowni pod zastaw gdańszczanom. Ci obawiali się, że zostanie on przejęty przez Krzyżaków i zagrozi miastu. By temu zapobiec, spalili wieś i rozebrali budowlę.

Zamek odbudowano. Następnie w swojej historii znów był niszczony i znów stawiany na nowo. W XIX wieku ostatecznie pożegnano się ze starą budowlą. W tym miejscu postawiono nowy, neogotycki zamek z nieotynkowanej cegły. Fragmenty dobudowywano jeszcze nawet po II wojnie światowej. Zachowano jednak pewne starsze elementy, jak gotyckie piwnice.

Niezwykle ważnym okresem w historii Sobowidza był rok 1884. Otworzono wtedy linię kolejową, która połączyła miejscowość z Pszczółkami, a następnie stała się częścią dłuższej linii kolejowej Gdańsk-Bydgoszcz. Rok później powstała linia Sobowidz-Skarszewy, która dalej prowadziła do Kościerzyny. Dzięki tym połączeniom komunikacyjnym Sobowidz zaczął szybko się rozwijać. Ułatwiło to m.in. transport towarów z cukrowni, która tutaj się znajdowała.

Po I wojnie światowej miejscowość znalazła się w granicach Wolnego Miasta Gdańska. Zamieszkiwała ją głównie niemiecka ludność, która w większości opuściła te tereny uciekając przed zbliżającą się Armią Czerwoną. Jej miejsce zajęli ludzie, którzy przybyli w te rejony z innych części Polski.

W latach 30. ubiegłego wieku naziści, którzy chcieli bezpośrednio przyłączyć ten teren do III Rzeszy, planowali tutaj prowokacje. Podpalane miały być domy i obiekty gospodarskie. Chciano winą za to obarczyć Polaków i tym samym wywołać powszechny zryw przeciwko ludności polskiej.

Dzisiaj Sobowidz można podziwiać m.in. z wieży widokowej. Wizyta na niej może być ciekawym punktem wycieczki rowerowej. Nieopodal znajdują się szlaki turystyczne.

Zimne piwnice

Niedaleko znajduje się jeszcze jedna perełka. W Gołębiewku stoi pałac rodziny Steffensów z XIX wieku. Budynek ma trójkątnie zakończony ryzalit (dekoracyjna część budynku, która odstaje od lica ściany). Na początku II wojny światowej Niemcy utworzyli w pałacu schronisko dla młodzieży. Po wkroczeniu na te ziemie Armii Czerwonej radziecki komisarz miał tutaj swoją siedzibę. Po 1946 roku w budynku powstały mieszkania.

Pałac otoczony jest piękną zielenią i pozostałościami po parku w stylu angielskim. Ciekawostką są piwnice budynku: w jednej z nich panuje stała temperatura 5°C. Zimą trzymano w nich lód dla domowników, który sprowadzano z pobliskiego jeziora.

Wielbiciele aktywnej turystyki nie będą się nudzić na tych terenach! Mogą wybrać się m.in. na wycieczkę Szlakiem Kłodawskim. W okolicy znajduje się Rezerwat przyrody Doliny Kłodawy. Rośnie tutaj chroniona roślinność. Cały region obfituje w piękne miejsca: malownicze jeziorka i lasy pełne grzybów przyciągają turystów nie tylko latem. Gmina Trąbki Wielkie usłana jest zabytkami i niezwykłymi krajobrazami. Warto poświęcić chwilę, by ją bliżej poznać.

opracowała: Iwona Nody

Możliwość komentowania została wyłączona.