O czym należy pamiętać zakładając pasiekę?

Print Friendly, PDF & Email

Pracując przy pszczołach musimy pamiętać, że ich użądlenia nie są obojętne dla naszego zdrowia. Każdy organizm reaguje na jad pszczeli. Reakcja ta jest różna, zależnie od wrażliwości osobniczej oraz miejsca użądlenia. Jednym z najważniejszych warunków powodzenia w prowadzeniu pasieki, jest wybór miejsca jej postawienia. Idealnie, gdy możemy ulokować ule w pobliżu miejsca naszego zamieszkania. 

Nie tylko przyjemność…

Pracując przy pszczołach musimy pamiętać, że ich użądlenia nie są obojętne dla naszego zdrowia. Każdy organizm reaguje na jad pszczeli. Reakcja ta jest różna, zależnie od wrażliwości osobniczej oraz miejsca użądlenia. Szczególnie u osób, które nigdy nie pracowały przy pszczołach, w miejscu pozostawienia żądła, pojawia się charak­terystyczne zaczerwienienie, zasinienie, obrzęk oraz ból, które mogą się utrzymywać nawet przez 2- 3 dni. Pomimo, że nie jest to przyjemne, to w żadnym wypadku nie może być kojarzone z uczuleniem. W przypadku użądlenia usuwamy jak najszybciej żądło za pomocą paznokcia lub dłuta pasiecznego. Nie wolno chwytać go palcami, bo spowoduje to wyciśnięcie jadu ze zbiorniczka jadowego do naszego ciała. Objawy występujące po użądleniu najczęściej słabną, w miarę długości pracy w pasiece.

 

Może się jednak zdarzyć, że będziemy uczuleni na jad pszczeli. Uczulenie objawia się gwałtowną reakcją organizmu nawet po jednym użądleniu (choć zazwyczaj nie po pierwszym), powodując opuchniecie całego ciała, wysypkę, zaburzenia pracy serca, zapaść organizmu a nawet śmierć. Co prawda istnieją sposoby na zabezpieczenie naszego ciała przed użądleniami, jednak przebywając w pobliżu owadów nigdy nie możemy ich wykluczyć. Zatem, zanim zajmiemy się pszczołami, powinniśmy uzyskać pewność, że nie posiadamy uczulenia na ich jad. Szczególnie w początkach naszej pracy, nie zabezpieczajmy się przesadnie, tak by dochodziło jednak do użądleń. Pozwoli to zweryfikować naszą wrażliwość. Pamiętajmy również aby w tym okresie, nie przebywać w pasiece samotnie. Druga osoba pomoże nam w razie kłopotów. Warto też pamiętać, iż możemy być uczuleni nie tylko na j ad a również na inne produkty pochodzące od pszczół, zwłaszcza propolis.

Badania pokazują, że jedynie 0,4-5,0 % ludności jest uczulonych na jad owadów błonkoskrzydłych, a odsetek ten jest znacznie większy u pszczelarzy (15-43 %), którzy nadal pracują przy pszczołach pomimo uczulenia. Uczulenie na propolis wśród polskich pszczelarzy waha się w granicach od 0,76 do 4,3 % .

Gdzie postawimy pasiekę?

Uważam, że jednym z najważniejszych warunków powodzenia w prowadzeniu pasieki, jest wybór miejsca jej postawienia. Idealnie, gdy możemy ulokować ule w pobliżu miejsca naszego zamieszkania. Takie usytuowanie daje właścicielowi możliwość obcowania z pszczo­łami na co dzień, ułatwia prace pasieczne oraz w pewnym stopniu, zapobiega przed ewentualną kradzieżą lub wandalizmem. Niestety, co piszę z wielkim smutkiem szczególnie te pasieki, które stoją z dala od zabudowań mogą być narażone na kradzieże lub niszczenie przez wandali. Przy podejmowaniu decyzji o ustawieniu uli warto pamiętać o tym problemie, z drugiej strony musimy jednak wziąć pod rozwagę fakt, że pszczoły mogą być uciążliwe a nawet niebezpieczne dla oto­ czenia. Niestety brakuje jednoznacznych przepisów dotyczących lokalizacji pasiek, które ułatwiły by nam ustawienie pasieki zgodnie z prawem. Zwyczajowo, przyjmuje, że pasieka powinna być oddalona od granicy z sąsiadem lub drogi publicznej o co najmniej 10m. Dodatkowo, miejsce ustawienia uli warto odgrodzić przeszkodą, która zmuszała by pszczoły do lotów poza poziomem poruszania się ludzi. Może to być płot z desek, gęstej siatki albo żywopłot o wysokości co najmniej 3 metrów.

Zanim przygotujemy miejsce na pasieczysko warto przeanalizować przede wszystkim prawo lokalne. Niektóre samorządy precyzują zasady hodowli zwierząt, w tym pszczół. Odnajdziemy je w “Regulaminach utrzymania czystości i porządku na terenie miasta czy gminy” tworzonych na podstawie U stawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U.2020.1439), która zobowiązuje samorządy do określenia obowiązków osób utrzy­mujących zwierzęta domowe oraz wymagań utrzymywania zwierząt gospodarskich na terenach wyłączonych z produkcji rolniczej, w tym także zakazu ich utrzymywania na określonych obszarach lub w poszczególnych nieruchomościach. Urzędnicy, tworząc regulaminy podchodzą różnie do sprawy utrzymania pszczół. Niektóre określają maksymalną liczbę uli, minimalny odstęp od sąsiedniej działki, informacje o rodzaju i wysokości ogrodzenia. Zdarzają się również takie, które bezwzględnie zakazują hodowli pszczół, choć trzeba przyznać, że w zrozumieniu pożytecznej roli pszczoły miodnej takie zakazy pojawiaj ą się coraz rzadziej.

Niekiedy pojawiają się spory i procesy z powodu niewłaściwej lokalizacji pasiek, zwłaszcza usytuowanych zbyt blisko sąsiednich nieruchomości.

Przy ustawieniu pasieki bardzo pomocny staje się “Kodeks dobrej praktyki produkcyjnej w pszczelarstwie”, opracowany przez Polski Związek Pszczelarski. Jego zapisy poszerzają i precyzują zakres wymogów dotyczących właściwego sytuowania pasieczyska. Według zapisów w kodeksie:

– obszar pasieczyska powinien być oznaczony, przy każdym wejściu powinna znajdować się tablica z napisem “Uwaga – pszczoły! Osobom nieupoważnionym wstęp wzbroniony”. Należy podać także adres właściciela pasieki wraz z numeremjego telefonu.

– ule z pszczołami były ustawione co najmniej:

  • 10 m od uczęszczanej drogi publicznej, budynków mieszkalnych, inwentarskich i gospodarczych, a także podwórza oraz ogrodu innego użytkownika, dodatkowo ule z pszczołami powinny być oddzielone stałą przeszkodą (parkan, mur, krzewy) o wysokości co najmniej 3 m, która spowoduje wznoszenie się wylatujących i powracających do ula pszczół nad pobliskim terenem,
  • 50 m od autostrad i dróg szybkiego ruchu,
  • 200 m od szkół, przychodni, domów opieki i temu podobnych obiektów użyteczności publicznej.

Pamiętać jednak należy opisane wymogi są jedynie zaleceniami i nie mają charakteru przepisów prawa. W wypadku kiedy pojawiają się spory dotyczące niewłaściwej lokalizacji pasiek, sądy posiłkują się przepisami obowiązującego w Polsce kodeksu cywilnego w zakresie tzw. prawa sąsiedzkiego, które są następujące:

Art. 140. W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może z wyłączeniem innych osób korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą.

Art. 144. Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

Art. 222. § 2. Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń.

Z treści wymienionych przepisów odczytujemy, iż każdy właściciel nieruchomości ma uprawnienie do korzystania z przedmiotu swojej własności, a więc może również ustawiać pnie pszczele na swojej nieruchomości, w nieograniczonej liczbie.

Z art. 140 kodeksu cywilnego wynika jednak, że prawo własności nie zapewnia właścicielowi pełnej władzy nad rzeczą, granicę bowiem jego prawa wyznaczają zasady współżycia społecznego oraz społeczno­ gospodarczego przeznaczenia prawa własności.

Wart. 144 mówi się o tym, że jeżeli korzystanie z nieruchomości przekracza “przeciętną miarę”, to właścicielowi nieruchomości sąsiedniej przysługuje roszczenie o zaniechanie takiego zakłócenia i przywrócenie stanu, w którym nie przekraczałoby ono “przeciętnej miary”.

Dlatego właściciel nieruchomości, któremu pszczoły w oczywisty sposób przeszkadzają w uprawie pola lub w zbiorze plonów, może na podstawie przepisu art. 222 § 2 żądać w drodze procesu sądowego przywrócenia stanu zgodnego z prawem i zaniechania naruszeń (np. przeniesienia pasieki).

W myśl orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 14 XI 1962 r. w sprawach dotyczących roszczeń pokrzywdzonych z tego tytułu – tj. że pszczoły atakują sąsiadów i innych ludzi podczas pracy,jak również żądlą krowy i konie, utrudniają sąsiadom korzystanie z ich gruntów, zmuszają ich do pracy wcześnie rano lub po zachodzie słońca – istotne jest, czy właściciel pszczół przekroczył tę “przeciętną miarę”, jaka powinna występować w stosunkach sąsiedzkich.

Naruszenie przez właściciela nieruchomości, na której jest ustawiona pasieka, “zakazu zakłócania korzystania z nieruchomości sąsiedniej ponad przeciętną miarę” jest sprzeczne z prawem i przez to obiektywnie bezprawne oraz powoduje obowiązek naprawienia szkody.

Profesor A. Szpunar (głos do orzeczenia Sądu Najwyższego) podaje, że wina właściciela nieruchomości trudniącego się hodowlą pszczół może polegać na ustawieniu uli przy samej granicy nieruchomości sąsiedzkiej lub na skierowaniu otworów wylotowych uli na te nieruchomości.

Całe szczęście, że orzeczenia sądów niemal z reguły podkreślają ogromne znaczenie pszczół w gospodarce rolnej a także to, iż w celu zebrania nektaru i pyłku pszczoły muszą przelatywać nad cudzymi nieruchomościami, zapylając po drodze rośliny owadopylne na sąsiednich działkach. Stąd dolegliwości i uciążliwości, które one powodują, jeżeli nie przekraczają “przeciętnej miary”, powinny być tolerowane przez sąsiadów.

Zdarzają się jednak również takie orzeczenia, które zakazują dalszej działalności pomimo braku ku temu racjonalnych przesłanek. Niestety brak jednolitych i precyzyjnych przepisów określających zasady zakładania pasiek nie ułatwia rozstrzygania sporów pomiędzy zwaśnionymi stronami, również dla sędziów prowadzących sprawy w tym zakresie. Pamiętając o niedoskonałym prawie i nieprzyjemnych konsekwencjach pożądlenia warto próbować znaleźć rozwiązanie, które będzie satysfakcjonowało zarówno nas jak i sąsiadów. Być może uda się nam przenieść ule na dalszą odległość, wymienić matkę na rasę łagodniejszą i nierojliwą, a ramach rekompensaty podarować słoiczek miodu sąsiadowi.

Inne wymogi prawne

Obecnie wszyscy pszczelarze, zobowiązani są do rejestracji swoich pasiek u właściwego Powiatowego Lekarza Weterynarii. Po złożeniu pisemnego wniosku do inspektoratu, nadaje on pasiece numer identyfikacyjny, Zakładając nową pasiekę warto pamiętać o dopil­nowaniu takiej rejestracji.

Dodatkowo, w momencie podjęcia decyzji o sprzedaży produktów ze swojej pasieki, pszczelarz powinien zarejestrować tzw. “sprzedaż bezpośrednią ze swojej pasieki” u tego samego Powiatowego Lekarza Weterynarii. Po zgłoszeniu i spełnieniu wymagań weterynaryjnych oraz po pozytywnym wyniku kontroli pracowni, pszczelarz otrzymuje kolejny numer identyfikacyjny dotyczący sprzedaży produktów pszczelich.

 

opracował: Jarosław Cichocki

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

11 + 5 =